piątek, 28 listopada 2014

-2 stopnie = friction

kto nie ryzykuje ten nie wygrywa!! proste i prawdziwe słowa:) miałem dziś bardzo mało czasu, na parkingu na Ostasiu zameldowałem się chwilę po 14, minąłem Kondziora z Kotłem którzy kończyli "ranną" zmianę... szybki rozgrzew na poszczególnych ruchach, zrobiłem dosłownie każdy po razie, zamagnezjowałem... usiadłem... i zrobiłem :) warun na ostasiu 10/10!!!! Weszło jak za darmo;) O godzinie 15.45 siedziałem już w aucie w drodze powrotnej ;) Efekty poniżej:

czwartek, 27 listopada 2014

środa, 19 listopada 2014

Koncówka sezonu na franken...

U nas warun nie rozpieszczał, więc opcja frankońskich lasów była bardzo kusząca! 15listopad i opcja wspinu z liną w całkiem przyzwoitych warunkach zobowiązywała... Pierwszego dnia szybki szpil i odhaczona zostaje "czarodziejska" droga "Witchcraft" 10- (8a+) Ruchy na tej rucie można podpatrzeć  na filmiku poniżej od 8min45sec ;)

W między czasie Agata z Anią Saladrową zwiedzają nowe sektory i cisną kolejno jakieś 7 i 7+ po czym Ania stawia kropke nad "i" i robi 8- OS co po dwóch miesiącach na kamykach jest nie lada wyzwaniem ;) Natomiast Konrad jak to Konrad miękkiej cyfry się nie tyka i rozpracowywał kolejne XI- które pewnie padnie w ten weekend jak warun pozwoli ;)


piątek, 14 listopada 2014

Outlaw Bouldering

Polecam na prawdę zgrabny film od Panów SCHOLZ z Saksonii. Nie z gatunku pitu pitu tylko konkretny męski bóldering. Bez sław - widać, że występują same lokalne ziomki w prawie tylko im znanych spotach. Bez kolorowych koszulek od sponsora czy innego szajsu. Bez miękkiej gry. Same twarde przystawki.
Idealna dawka motywacji przed zbliżającą sie zimą.
Narzuca sie tylko jedno pytanie czy aby "upublicznianie" tych miejscówek wyjdzie im na dobre? Czas pokaże...

środa, 5 listopada 2014

Nie samymi kamykami człowiek żyje...

Warun jak na listopad jest bardziej wiosenny niż jesienny, słoneczko, temperatury ponad 10 stopni, zero wiatru - suszyciela, ani brak przymrozków skłonił mnie w niedziele do odłożenia craspada do garażu i związania się z moją świeżą, zieloną partnerką - liną :) Żeby minąć tłumy w sokołach stwierdziliśmy, że Rudawy to lepsza opcja, a newsy z twarzoksiążki i innych pudelków wspinaczkowych tylko to potwierdzały! Dojście pod skały nie zachęcało, mega ciepło i woda sącząca się z gleby, a na dodatek wilgoć widoczne gołym okiem unosząca się w powietrzu... I tak pierwszy postój pod Krowiarkami, szybka decyzja - idziemy dalej bo mokro, a więc Eldorado, Speed i Kancik muszą poczekać... Kolejny postój to Ścianki!! Czekała tam na nas nowość o ciekawej nazwie "Cały smutek Szkocji" świeżutka droga niejakiego Pana Rasty z września tego roku ceniona na VI.5, potem na VI.4+/5 i tak dalej... Bardzo ładna droga, nie ograniczona, rozwiązująca filarek i płytkę po drugiej stronie kantu, gdzie biegną "Wszystkie harde bandy". Dalekie, troszkę siłowe ruchy po całkiem niezłych chwytach pomiędzy poprzecznymi rysami sprawiają na prawdę niezła frajdę ze wspinania. Całość drogi ma ok 20 metrów, ale trudności są skondensowane tak na prawdę do paru ruchów... Warto robić tą drogę w chłodniejsze dni, bo oblaczki w słońcu trochę podjeżdzają i trzeba mocniej ściskać skałke :) Jedyny minus tej drogi to delikatnie krusząca się skała, co w przyszłości wróży ciągłym zmienianiem się drogi i co dziwne w dzisiejszych czasach, prędzej podnoszeniem a nie obniżaniem jej wyceny ;)

Bor - Machov from GRTA Studio | Rok Klančnik

Pan ROK KLANCNIK odwiedził niedawno BOR, zobaczcie sobie co miłego napisał na blogu - http://rokklancnik.grta-studio.com/3-days-off-in-machov-bor/ oraz jakie fajne wideło nakręcił.


Bor - Machov from GRTA Studio | Rok Klančnik on Vimeo.