wtorek, 1 marca 2016

16 dni w camperze czyli Albarracin 2016

      Czteroosobowy skład, a w nim, ja, brat Bartek, kolega Binek i kolega Radek przetrwał ze sobą przez 16 dni uwięziony na 5m2 w tzw. "kampferze" w Albarracinie! (tu powinny być brawa publiczności, że się nie pozabijaliśmy w tych klaustroboficznych warunkach:D)

      Wyjazd został ochrzczony roboczą nazwą pod tytułem "Nic nie muszę, robię tylko to co chcę..." Generalnie polegało to na tym, że nikt z nas nie miał żadnych obowiązków, może oprócz wymiany skarpetek co 2-3dni co by reszta ekipy przeżyła :P Reszta działa się wedle uznania, chcieliśmy się wspinać, to się wspinaliśmy, chcieliśmy jeść tłuste kanapki El Czibito czy tam pizze u Pana , który nam dawał zniżki na wino, to jedliśmy te pyszności :D Co do warunu - nie wiem czy można mieć lepszy, codziennie poza trzema ostatnimi dniami dało się wspinać. Temperatury w granicach 7-10stopni i mega wicher, który potrafił zabierać crashpady z ziemi :) Wiadomo, że każdy miał ułożoną jakąś tick liste, którą mniej lub bardziej udawało się zrealizować(o cyferkach później), ale generalnie wszyscy bardzo dużo się powspinaliśmy i co najważniejsze nikt niczego nowego sobie nie urwał!!
       Na wyjeździe oprócz wspinania było wiele przełomowych, niecodziennych chwil i zdarzeń!! Binek ograniczał słodycze(tzn. próbował :D ) a czasami nawet je oddawał innym i jadł zdrowe sałatki, Bartek - wspinacz linowy, który chciał zrobić pierwsze 7b FB sieknął nie jeden, a trzy buldery o takowej wycenie i dodatkowo codziennie zaskakiwał nas swoimi kulinarnymi zdolnościami a'la Makłowicz w podróży, Radzio zrobił sobie swoje pierwsze selfie w cudownej scenerii

 a ja wymyśliłem nowoczesną i wielozadaniową zatyczkę do wina (choć nigdy się nie przydała, bo zawsze wypijaliśmy je do końca) 
i ponadto wziąłem ze sobą książkę na wyjazd i nawet przeczytałem kilka stron :P

      Przejdźmy do konkretów... Wiadome, że nikt z nas nie jest i nigdy nie był napięty, a wspinamy się dla fanu, ale w dzisiejszych czasach cyfryzacja jest na pierwszym miejscu, więc teraz będziemy się chwalić swoimi podbojami :D Z najciekawszych bulderów, które udało się nam wrzucić do koszyka to:

Bartek  - la trave de techos 7B (7B+)
             - Saltinbanqui 7B
             - TEC-B44-L2 7B

Binek   - El marrano 7C
             - O'dinamismo 7C
             - Saltinbanqui 7B FL
           - El orgasmo 7A+

Radek  - O'dinamismo 7C
             - Flor de loto 7C
               -Saltinbanqui 7B

ja vel Młody - El varano 8a
                   - Zarzamora 8a
                   - La feunte 7c
                   - Evolution 7c
                   - Palpant 7b+

... i każdy z nas wiele wiele innych łatwiejszych :)
 Poniżej mała foto galeria:



















          Ostatnie zdjęcie przedstawia sektor bardzo blisko Alicante, jakieś 30km od lotniska. Rejon nazywa się Crevellint i powstała tam pierwsza 8C bulderowa w Hiszpani - Insomnia!! Na ostatnie 3 dni wyjazdu w Albarracinie prognozy pokazywały non stop deszcz, więc wybraliśmy się właśnie tam, żeby zobaczyć nową miejscówkę. Rejon dzieli się na dwa mniejsze sektory, jeden widoczny na zdjęciu to wapienny, trochę wyślizgany mini rejonik z siłowymi bulderami od 6a do 8b!!Kamienie rozrzucone są na zboczu poniżej tych dużych ścian. 
Natomiast wyżej wspomniana Insomnia i Crisis, kolejne 8C Nacho Sancheza znajdują się w starym, wyschniętym korycie rzeki! Jest to kosmiczny dach, z poprzyklejanymi wszędzie potatosami, 2m nad ziemią, ale wygląda mega imponująco!! Do dziś nie mogę się otrząsnąć i zrozumieć dlaczego nie mamy takiej ładowni zamiast Pełczy!!?? 



P.s. mam kupę materiałów wideło tylko zerowe umiejętności ich złożenia w jedną całość, więc na film trzeba będzie trochę poczekać ;)

poniedziałek, 29 lutego 2016

Zaległości

malcolms egg from Pankiećman on Vimeo.

Przemysław K. aka Kieć w pięknych okolicznościach przyrody rozprawia sie z balderkiem "zawsze mokra lewa pięta" Malcolms Eggs w rejonie Vesterøya ( czytaj westoja czy jakoś tak) gdzieś daleko od Nas w krainie Vikingów



 
Helvecja from Bouldshit on Vimeo.

A niezadowolony bouldSHIT tylko siedzi i montuje bo tyle się dzieje. Osobiście apeluje. Oczywiście Tomek K. Kadej na pierwszym planie.
W kolejce firmy z Airbusa czy z "Groto Masters" czy innego Albarracinu... nie mogę się doczekać. So psyched...

niedziela, 21 lutego 2016

Nowości na Zachełmiu

Siema!
Wczoraj na Zachełmiu udało mi się zrobić dwa nowe baldy. Nazywają się Tarantula i Beczka prochu. Proponowana wycena dla obu to 7C+. Oba kłopoty to dawne projekty Ariela. Pierwsze zdjecie przedstawia Tarantulę, drugie Beczkę prochu. Tarantula znajduje się nad kamieniem gdzie są już istniejące baldy Dragon Ball i Chrupki, natomiast beczka jest wyżej. Trzeba  przetrawersowac zbocze dalej ok 100m i wejść do góry. Bald znajduje się obok młodnika.


Co do przebiegu Tarantuli raczej nikt nie będzie miał pytań, ale co do Beczki prochu sprawa jest taka. Nie da się zrobić czystego startu z siadu więc wymyśliliśmy z Arielem wersję z "przykuca". Lewą rękę trzyma się na lewo od narysowanej strzałki poniżej chrupki a prawą pod kamieniem na obłej cegiełce. Dałoby się usiąść ale jest to BARDZO na siłę i ktoś duży może się nie zmieśćić. Wersja w jakiej ja to zrobiłem jest logiczna i wyciska z kamienia maksa bez zbytniego kombinowania.

Zapraszam do powtórzeń bo baldy są na prawdę kozackie ale uprzedzam. Zachełmie NA PRAWDĘ żre skórę:):):):):):)




2xvideło

1.Miski ze Swissu w roli miss: Kordzior i Tomek.
MissSchweiz from Bouldshit on Vimeo.

2. Mikosik czyszczący kolejne wzgórze, ty razem całkiem popularne Wilhelma, chyba w końcu ktoś wziął się za topo, żeby ludzie mieli się po czym wspinać...
 
Makler - Wzgórze Wilhelma from another way on Vimeo.

sobota, 20 lutego 2016

GROTTTTTTOO otwarcie

Z nieoficjalnych info wiadomo mi iż "podobno" ale już na 99,99 % już w sobotę 27.02.2016 po długich tygodniach oczekiwania Vazon otwiera ściankę!

Mają być zawody, 40 baldów już czeka, może jakieś darmowe piwko jeszcze....??? + imprezka.

Więcej detali niebawem + jakieś oficjalne info.

Kadej, Bastek układamy 10 pytań do Vazona.

środa, 17 lutego 2016

Z cyklu video do "porannej kawki" odc.3

Love Is Blind from Dave Parry on Vimeo.

Wystarczy trochę "przyciemnić" obraz i już mamy hipper klasyka ah magia kina. A tak na serio to całkiem ładne link-up za 8A, Klasyka po pracy w tygodniu...

piątek, 29 stycznia 2016

Z cyklu video do "porannej kawki" odc.1

Northeast 4: Great Barrington Gneiss from Kai Webler Productions on Vimeo.

Dwa słowa. Tony pięknych oraz przystępnych balderów...może za dużo rzechów się naoglądałem ostatnio? Nie no problem BATS! palce lizać.
Na duży + kadry, takie "normalne"nie jakieś z dupy wymuszone. Klimatyczna muzyka, i jest przekaz.
Na minus to chyba tylko brak cycków....?
Endzoj!

czwartek, 7 stycznia 2016

Trzech króli i królowa na Borze

Wybraliśmy się na Bor w Trzech Króli w składzie ja Miki Wróbel i Ewa ;)
totalny ryzyk fizyk bo prognozy nie zapowiadały się za dobrze, podniesienie temp i opady śniegu... No i w sumie szału nie było, ale po wybranych bulderach dało się poruszać :)



Jak widać śniegu trochę dosypywało na bieżąco, ale tak łatwo się nie poddaliśmy :)
Efekty:
EWA robi dobrze rokujące próby na "anżelinie żoli"
WRÓBEL rozpracowuje ruchy na Panoramie 7a i Zielonych krzyżach low 7a+  (poza tym świetnie mnie asekuruje na bulderze z foty poniżej, jeszcze raz dzięki :D )
MIKI dopisuje do zeszytu Zielone krzyże low 7a+ i Panorame 7a (SZACUN bo warunki na topach były dość śmiertelne)
i JA skromnie strącam z listy - Mozartowe koule (dla mnie na prawdę nie łatwy bulder, parametr ledwo co pozwolał sklepać poszczególne ruchy, poza tym świetny problem, trochę MORPHO!!)
 ...Zielone krzyże low FL i na tzw. odgrzewkę po jakichś 20min udaje się wygrać pojedynek z Wrestlerem.
Dojeżdżając na parking myślałem że to będzie tylko spacer po lesie z crashami i powrót na campinusa do klubu ale MIKOS jak zawsze nie tracił nadziei do końca i jednak opłacało się zaryzykować a Dziadek znowu miał rację, że się da ;)